Nowy Dwór Mazowiecki, 23 kwietnia 2017 r.

LOTTO Poland Bike Marathon 2017

Nowy Dwór Mazowiecki

NOWY DWÓR MAZOWIECKI - leży na Nizinie Środkowopolskiej w Kotlinie Warszawskiej, w województwie mazowieckim, 34 km na północ od Warszawy, przy szlakach komunikacyjnych: drogowym (trasa szybkiego ruchu Warszawa-Gdańsk), kolejowym (łączącym Warszawę z portami Wybrzeża) i rzecznym (północ - południe). Miasto usytuowane jest na tarasie nadzalewowym pomiędzy Wisłą, Narwią i Wkrą, które łączą się w jego granicach. Wisła wyznacza południową i południowo - zachodnią granicę miasta na długości 7,5 km, a Narew z Wkrą północną. Nowy Dwór Mazowiecki sąsiaduje z gminami: Zakroczym, Pomiechówek i Czosnów (powiat nowodworski) oraz Wieliszew i Jabłonna (powiat legionowski).

Nowy Dwór Mazowiecki jest miastem o ponad 600-letniej tradycji. Położenie przy głównych szlakach komunikacyjnych stwarza warunki do rozwoju pod względem administracyjnym, przemysłowym i handlowym.

Nowy Dwór Mazowiecki posiada także bogatą i ciekawą historię. Miały tu miejsce wielkie historyczne wydarzenia. Liczne i cenne zabytki fortyfikacyjne - dziedzictwo przeszłości - potrafią zauroczyć niejednego przybysza.

Nowy Dwór Mazowiecki w Internecie: www.nowydwormaz.pl



Informacje o maratonie MTB

data: niedziela, 23 kwietnia 2017 r.
miasteczko Poland Bike: Nowy Dwór Mazowiecki, Twierdza Modlin, Warszawa Modlin Smart City – Aleja Przewodników
godziny pracy biura: sobota, 22.04.2017 r.: godz. 17.00-20.00

niedziela, 23.04.2017 r.: godz. 8.30-15.00, w tym:
godz. 8.30-12.00 (zapisy dystans FAN)
godz. 8.30-12.00 (zapisy dystans MINI/MAX)
dystans FAN: 8 km ; start: 11.15
dystans MINI: 24 km ; start: 12.30
dystans MAX: 48 km ; start: 12.30
zawody MINI CROSS: start: 10.45

Mapa trasy maratonu


Opis trasy

W Nowym Dworze Mazowieckim była już edycja „królewska”, była też „cesarska”. Tym razem, podobnie jak przed rokiem, bez przesady można ją nazwać CK (Cesarsko-Królewską), a to za sprawą lokalizacji tuż przed bramą dawnych koszar, gdzie kręcono słynną komedię „CK Dezerterzy”. Obecnie ten obiekt (i wszystko wokół) to teren ogromnej historyczno-rekreacyjnej inwestycji o nazwie Warszawa-Modlin Smart City. Dzięki uprzejmości i gościnności obecnych gospodarzy tego miejsca, tam właśnie będą zlokalizowane: start i meta oraz kolarskie miasteczko. Wszyscy uczestnicy wyścigu będą mogli przejechać 2,5km wymagającą rundę w obrębie murów tzw. Twierdzy Wewnętrznej, a całkiem spora porcja ścigania, jak co roku, odbędzie się w otoczeniu imponujących fortyfikacji Twierdzy Modlin.

Trasa nie będzie bardzo długa, ale za to obfitująca w wiele atrakcji. Będzie podobnie, jak rok temu, ale nie tak samo. Miejsce startu atrakcyjne pod względem turystycznym,a na dodatek mamy na początku kilka kilometrów, co pozwoli na lepsze przetasowanie stawki przed wjazdem na rundę właściwą. Na końcówce zaś pozwoli „góralom” na pokazanie pełni swoich możliwości. Około trzy kilometry przed finiszem podjazd przez „Bramę Napoleona”, a potem mocno interwałowa pętla pełna nagłych nawrotów po koszarowym dziedzińcu. Wyjazd przez „Bramę Kadetów”, ostatni wiraż i krótka prosta na „kreskę”.

Jak zwykle ruszamy w stronę Zakroczymia - jazda na rundach: Mini (27 km), Max (55 km). Dystanse wydają się może niedługie, ale za to pełne atrakcji w postaci zjazdów, podjazdów, wąwozów i momentami bardzo technicznych elementów - ich mocno interwałowy charakter może dać mocno w kość już po pierwszym okrążeniu. Komu będzie mało, może sprawdzić swoją wytrzymałość na drugiej rundzie.

Do 11 kilometra (las z wąwozem) trasa dość szeroka. Co nas czeka?
- pierwsze pół kilometra drogą żużlową (al. Przewodników), lekki zjazd i ostry wiraż w lewo, a następnie lekkim lukiem przez dziką część parku do asfaltu – to znana z zeszłego roku ul. Obwodowa, którą przejedziemy wokół całej Twierdzy aż do wyjazdu przez bramę zachodnią poza mury (ok. 3,5 km)
- szybki przeskok szeroką gruntową drogą do następnego asfaltu, przejazd nad trasą S7, prawy wiraż w szutrówkę, która wiedzie przez kolejne 3 km wzdłuż krajowej „Siódemki”; do leśnego jaru jeszcze prawie 4 km drogami polnymi, kawałek po bruku, a w międzyczasie przeskok przez centrum Zakroczymia i krótki odcinek leśnym duktem
- przez moment (tuż przed 12km) zahaczymy na krótko kolejny asfalt, a zaraz potem wjazd do słynnego zakroczymskiego jaru.

Wąwóz w lesie (między 12 a 14 kilometrem) to prawdziwy sprawdzian techniki: czasem na liczącym 1,5 km odcinku można zaliczyć cztery pory roku: suche jesienne liście, wiosenne roztopy, na samym dole kawałek piaszczystej plaży, gdzie rower potrafi nagle zatańczyć sambę bez zgody właściciela... a do tego interwałowy wysiłek. Od 14 do 18 kilometra trasa niemal nieustannie wspina się lub biegnie w dół dość trudnymi, technicznymi zjazdami na morenowym terenie między doliną Wisły a zakroczymską skarpą. Jest to sekwencja 4 długich wytrzymałościowych podjazdów i wreszcie najmocniejszy akord – „Wajsgóra” na 19 kilometrze.

„Wajsgóra”. Kto był, ten wie, czym to pachnie – dla debiutantów niezapomniane wrażenia… Mini zaliczy ją raz, zawodnicy z dystansu Max dwukrotnie (na drugiej pętli 47km-Max) zmierzą się z tym morderczym podjazdem/podejściem. Na samej górze, tuż po zakończeniu wspinaczki, dla zregenerowania nadwątlonych sil na kolarzy będzie czekał bufet.

Na ok. 26km (tuż przed metą) rozjazd dystansów – Mini finiszuje, a Max kontynuuje jazdę na drugim okrążeniu. Zaraz po ponownym dotarciu do ul. Obwodowej drobna modyfikacja trasy: wjazd na wały okalające twierdzę. Niemal 2-kilometrowa sekcja XC od Korony Modlińskiej aż po Środkową – prawdziwy test wytrzymałości i techniki dla najwytrwalszych. Po zjeździe z walów kolejna niespodzianka: krótka, ale techniczna sekcja wzdłuż murów (starzy bywalcy zapewne przypomną sobie edycje sprzed lat). Od 31 kilometra aż do mety powtórka rundy Mini.

Na końcu każdego okrążenia zdobywanie twierdzy, czyli jazda wśród malowniczych murów: 5 kilometrów przed metą tzw. Korona Utracka, chwilę później Elewator i Wieża Tatarska, ścieżka nad Wisłą wzdłuż Twierdzy Wewnętrznej, potem długa prosta wzdłuż Koszar, nawrót pod górkę do Bramy Napoleona, interwalowa runda na dziedzińcu koszar i wyjazd do mety przez Bramą Kadetów. Upragniona meta prawie na wyciągnięcie ręki, ale tu podobnie jak rok temu Grzegorz przygotowal pewną niespodziankę... Nie chcę zdradzać. Przyjedziecie, zobaczycie (chciałoby się dodać zwyciężycie) czyli veni, vidi, vici.

Podsumowując: wymagające podjazdy, techniczne zjazdy, „Wajsgóra”, 65 km/h na asfalcie, single, wąwozy, rajd między murami, czasem łacha piasku czy trochę błotka… Wszystko to zarówno na dystansie Max, jak i Mini, więc nikt nie powinien czuć się zawiedziony.

Lasu w porównaniu do innych edycji będzie jak na lekarstwo. Błotka trochę pewnie się znajdzie (bo to dopiero przedwiośnie), ale bez przesady. Asfaltów sporo mniej niż przed rokiem, a te pozostałe są w większości mocno „wyrypane”, więc dadzą namiastkę jazdy po korzeniach - poza tym odpoczynek po ciężkich podjazdach w wąwozach i nie tylko… Na piach raczej nie będziecie narzekać, bo nie ma go zbyt dużo. Jednym słowem: namiastka niemal górskiego ścigania w sercu Mazowsza.


Program zawodów

godz. 8.30-11.00 zapisy w Biurze Zawodów (dystans FAN)
godz. 8.30-12.00 zapisy w Biurze Zawodów (dystanse MINI, MAX)
godz. 9.00-10.30 zapisy w Chatce Małolatka (dystans Mini Cross)
godz. 10.45 start Mini Cross
godz. 11.10 ustawianie zawodników w sektorach startowych (dystans FAN)
godz. 11.15 start maratonu, dystans FAN
godz. 12.20 ustawianie zawodników w sektorach startowych (dystanse MINI, MAX)
godz. 12.30 start maratonu, dystanse MINI i MAX
godz. 13.00 dekoracja dystansów Mini Cross i FAN
godz. 15.45 dekoracje dystansów MINI i MAX

Wyniki maratonu

Aktualne wyniki zawodów zawsze znajdziesz na stronie www.bikermania.pl